Adele-Dziewczyna, która rozkochała w sobie świat

15:09

Tytuł: Adele-Dziewczyna, która rozkochała w sobie świat

Autor: Chas Newkey-Burden
Rok wyd.: 2012 (Pascal)
Gatunek: Biografie
Ilość stron: 220

Nie reklamuje soków ani ubezpieczeń. Z kolegami ze szkoły nadal chodzi do pubu na gin z sokiem porzeczkowym, tyle że teraz przeszkadza im ochroniarz. Kupiła dom w Londynie dla matki, a kuzynom pozakładała fundusze emerytalne. Marzy, żeby urodzić dzieci odpowiedniemu facetowi.




Adele chyba każdy z nas zna, a przynajmniej kojarzy. Wręcz jesteśmy zewsząd zasypywani jej twórczością, począwszy od nowinek w internecie, wszelakiego rodzaju portali plotkarskich, po stacje radiowe i telewizyjne. Jej numery są grane i śpiewane podczas muzycznych programów, tudzież innych występów muzycznych. Podczas zawrotnej kariery Adele wręcz zmiażdżyła konkurencję np. na rozdaniu nagród Grammy, gdzie zdobyła aż sześć statuetek, tym samym pokonując samą Lady Gagę, co jak na młodą wokalistkę jest przeogromnym wyróżnieniem. Sława jednak nie przyszła tak łatwo, dziewczyna pracowała na swój sukces długi czas. W tym czasie była krytykowana, nie tylko za dobór repertuaru, ale i za swój wygląd. Stres jaki jej towarzyszył podczas pierwszych występów był nie do opisania, w biografii nawet wspomina o tym, że prawie popuszczała w majtki. Chas Newkey-Burden opowiada historię Adele od najmłodszych lat, do szczytu jej kariery. Możemy być świadkami jak wokalistka tworzyła znane numery i co dla niej znaczą. Od kelnerki do gwiazdy.

Zanim przeczytałam książkę, z ciekawości poszukałam informacji o samej pisarce. Moim oczom ukazały się aż dwie biografie Justina Biebera. O zgrozo - pomyślałam. Skoro autorka bierze się za Biebera, to nie może być dobrze napisana książka. Trochę się pomyliłam, co do mojej oceny, ale z drugiej strony miałam rację. Niestety biografia jest miejscami bardzo nudnawa. Odniosłam wrażenie, że Burden mogłaby ją napisać w punktach, wyszczególnić zdarzenia i daty w sposób chronologiczny, a byśmy wiedzieli to samo, co i w książce. Poza tym tego samego możemy dowiedzieć się z internetu, oczywiście jeżeli jesteśmy fanami Adele, ja osobiście nie jestem jej fanką. Pewnie teraz duża część z Was zastanawia się, czemu więc sięgnęłam po tę pozycję. Już śpieszę z odpowiedzią, mianowicie ciekawił mnie fenomen jakim jest Adele, a niewątpliwie jest fenomenem na skalę światową.

Moja ocena: 4/10

Zajrzyj i tutaj

23 komentarze

  1. Ohoho...co za słaba ocena. Miałam chęć jednak sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to moja subiektywna ocena, ale są gusta i guściki więc jeżeli lubisz Adele mogłaby się Tobie spodobać.

      Usuń
  2. niestety, to że autorka pisała biografię Bimbera - spowodowało że nie przeczytam tej książki choć bardzo lubię Adele;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się skapowałam dopiero po czasie.

      Usuń
    2. dla mnie wszystko co ma jakieś powiązanie z Bimberem z miejsca jest u mnie skreślone;)
      Pamiętam jak moja mała w sklepie podeszła kiedyś do jego plakatu i mówi mama kupisz - musiałam jej długo tłumaczyć że mama ją bardzo kocha i takim zakupem nie chce jej krzywdzić bo może mieć wspaniałe życie jeszcze;)

      Usuń
    3. haha zabawna sytuacja, chyba zrobiłabym to samo na Twoim miejscu:) Jedyne co mi się podoba z Bieberem to niektóre duety, ale jest ich niewiele.

      Usuń
  3. zdecydowanie nie moje klimaty, więc odpuszczam lekturę

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna chcę przeczytać coś o Adele . Wymienisz sie? Chociaż myślę, że lepsza będzie książka to Być jak Adele . Twoja ocena jednak nie jest zbyt wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słucham muzyki popularnej dlatego odpuszczę sobie te książkę. Poza tym - słaba ocena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie między innymi dlatego nie słucham Adele, stała się zbyt popularna i wszyscy jej słuchają:P

      Usuń
  6. Hm... Adele, która rozkochała w sobie świat? Chyba oprócz mnie - jakoś za nią i za jej piosenkami nie przepadam... Poza tym myślę, że to trochę za wcześnie na biografię. Takie książki pisze się, by ukoronować wieloletnią pracę artysty, a nie tylko dlatego, że jest się popularnym.
    Na pewno nie sięgnę po tę pozycję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że biografii nie powinno się pisać w taki sposób, ale co zrobić. Ta autorka masowo pisze biografie, dlatego też mi się i ta zbytnio nie spodobała. Nie lubię masówki. Czuję, że zrobiła to dla pieniędzy i aby wylansować się gwiazdami, które są na czasie.

      Usuń
  7. Bardzo lubię Adele, dlatego chętnie się z jej biografią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swego czasu słuchałam piosenek Adele, ale ostatnio jakoś przestałam. Zaczęły działać na mnie depresyjnie ;) Swoją drogą, uważam, że pisanie biografii o tak młodych artystach jest tylko i wyłącznie działaniem marketingowym - ot, ktoś zobaczył, że inny "ktoś" jest popularny, więc postanowił napisać o tym kimś książkę. I napełnić portfel. Dlatego tak rzadko czytam biografie, a jeśli już, to tylko naprawdę uznanych ludzi.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za nią, więc nie widzę najmniejszego sensu czytania jej biografii ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie nie! Przestałam lubić Adele, więc to nie dla mnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Adele mnie nie fascynuje, a skoro i biografia słaba - odpuszczę sobie :).

    OdpowiedzUsuń
  12. No cóż, czasem tak jest, że niby motyw dobry, ale umiejętności autora niewystarczające.

    OdpowiedzUsuń
  13. (Syzyf był optymistą ...?!)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak sobie czytam Twojego bloga i dziękuję Ci za wpis
    oraz zapraszam także do moich recenzji książek na stronę
    http://dodeski.pl

    Gorąco polecam :)

    PS. Zapraszam także do wpisu gościnnego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię piosenki Adele i przyznam, że miałam chęć na tę biografię. Jednak to już nie pierwsza niezbyt pozytywna recenzja na jej temat, więc chyba odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook